Posterous theme by Cory Watilo

Kolejny rok z rzędu

Ufff...

  1. 24 lata na karku, 
  2. Urodziny zakończone rowerem a pogoda dopisała,
  3. Dzień raczej spokojny lecz skrzynki / sekretarki pełne wiadomości od Was.
  4. Tym razem nie zrobiłem resume  minionego roku życia - po prostu było minęło. 
  5. Zdrowie dopisało i nie sprawiało większych problemów.
  6. Podobnie cieszę się, ze moi najbliżsi mogą to samo powiedzieć :)
  7. Jakie najbliższe cele? skończyć w końcu mgr, stała praca, rozwinąc pasje (android, mobile, rower & gadżety),.,, zdobyć Polskę rowerem. 

Chciałbym wszystkim z tego miejsca podziękować za pamięć, za różnorodne życzenia, zwłaszcza te związane z rowerem, ze zdrowiem. Człowiekowi zawsze się robi weselej, jak otrzymuje setki powiadomień z powodu urodzin/imienin (25 to także moje imieniny),  choć wiem, że taki FB pamięta za wszystkich ;). 

Nawet google postarało się:) 

Prtscr_capture_2

 

Jeszcze raz dziękuje za Życzenia!!! :)

A ty... jakie masz marzenie?

Od kilknastu godzin krąży świetna miniprodukcja filmowa, której tematem przewodnim jest...marzenie. 

Przyznam, że film wzruszył mnie na tyle, ze przez chwile zastanowiłem się nad sobą, nad marzeniami i celami. I zrobili to także inni, najbardziej poruszający moment to bezdomny, który po prostu płacze (nie mi to oceniać czy słusznie czy nie). 

Film zmontowany świetnie, muzyka nastrojowa i...te kolory! szkoda ze dialogi są za ciche i mam nadzieje ze pojawią napisy w dwóch wersjach językowych. 

Uzależniony od energy-drink

Przygody z napojami tego typu zaczęły się niewinnie na samym poczatku studiów w Gnieźnie - wtedy namiętnie kupowało się i piło przed, w trakcie i po zajęciach. Coś tam zawsze dawało, zwłaszcza przyśpieszało metabolizm w organizmie ale to tylko tyle.  Tigery, Redbulle, Burny czy nawet te tansze odpowiedniki z netto, kaufland, lidl..

Mieszałem to z alkoholami, traktowałem to jako dodatek do whisky i tak trwało przez jakiś czas. Kiedyś byłem na dyskotece (prowadziłem autko więc mogłem pozwolic na energy - drinka bezprocentowego) i po wypiciu tigera, przez chwilę poczułem małe kłucie w okolicach serca i przeszedł zimny dreszcz - po tym odstawiłem na długo te śmieciowe puszki. Piłem okazyjnie ale najczęściej w sytuacjach, kiedy wymagano ode mnie koncentracji np. w trakcie prowadzenia auta (zwłaszcza wtedy).

I cholera... znów wróciłem do picia gówna a za taka sytuację możemy podziękować Biedronce, która wprowadziła 2-pack N-Gine, firmowane przez Kubicę za taniochę, bo za 1.89zł. Na szczęście biedronki i inne markety są stosunkowo za daleko ode mnie, zebym miał odbywać spacerek po te gówna. I tak - obecnie na detoksie (moim prywatnym:P)

A pomyśleć, że tego typu puszki są normalnie na półkach w gimnazjum i szkołach średnich, gdzie zamiast Coli, wolą pić chemię....

Czuję sie staro..

Czuję się staro, widząc znajomą osobę, która:

  • jest w ciąży 
  • jest w małzeństwie
  • jest zaręczona
  • ma dzieci

TO troche demotywuje osoby, zwłaszcza jak uświadamiasz, ze za chwilę masz 24 lata. A w tym wieku

  • Mój tato już dawno miał rodzinę na utrzymaniu
  • Mój brat zmienił stan cywilny i kupił dom
  • Wiekszość moich kuzynów już ma lub będzie miało potomstwo. 
  • Już nie chcę mówić o moich znajomych..

Z jednej strony to boli, że lata uciekają a niczego nie dorobiłem się, do tego żyjesz z dnia na dzień bez konkretnego planu. Ale z drugiej strony mam swobodę i robię to, na co mam ochotę i nikt nie dyryguje mną. 

Ale czy to jest dobre? Chyba nie. 

PS: po co się tak ludzie śpieszą do bycia w małzeństwie, do posiadania dzieci, zanim czegoś się dorobią? 

Człowieka poznaje się nie po tym jak zaczyna, ale jak kończy

Wiecie, nigdy bym nie spodziewał się, ze w takich okolicznościach jak dzis, Adam Małysz ogłosił koniec kariery. Bajecznej kariery skromnego i chudego a przede wszystkim sympatycznego skoczka z Wisły. Niewątpliwie kończy ją w niemal idealnych chwilach, o których marzy każdy sportowiec czyli odejsć będąć na szczycie i bez cienia wątpliwości, że było warto to robić. 

Read the rest of this post »

Epicki kibic

To zastanawiające. Kibicie bardzo często zapominają o sensie kibicowania, zwłaszcza ze jest to zabawa i wspólny doping drużyny. Niestety w rzeczywistości dochodzi do zgoła odmiennych sytuacji, w których zabawa przeraża się w fanatyzm i nienawiść do drugiej drużyny.  Przypomniałem sobie te chwile z maja 2010 roku, kiedy to piłkarze Lecha Poznań wraz z rzeszą kibiców świętowali majstra - wtedy było widać tą radość zdobycia tytułu, byłem z nich ogromnie dumny. Bo jeśli się chce, to można naprawdę wiele zyskać.

Niewątpliwie ten kibic przejdzie do historii. Niech będzie wzorem dla każðego z nas. :) 

Kapitał polityczny po Smoleńsku

Zdecydowanie tak? Udowodnił to wielokrotnie Jarosław Kaczyński wraz ze swoją świtą a od paru dni robi to prawnik Marcin Dubieniecki i (niestety też) Marta Kaczyńska. 

Dowód? Oto i on: "1" dla Marty Kaczyńskiej?

Marta Kaczyńska powinna dostać partyjną "jedynkę", jeśli tylko tego będzie chciała, a prezes Jarosław Kaczyński nie ma prawa jej tego odmówić

Marcin Dubieniecki w wydziaie dla onet.pl 

Read the rest of this post »

Dziękuje, Ronaldo.

Jeden z piłkarzy dzieciństwa, idol dla wielu moich kolegów z ławek. Niewątpliwie jeden z najlepszych napastników i najgorszych koszmarów bramkarzy w historii futbolu, kończy dziś karierę piłkarską. 

Wiecie, o piłce jako dzieciak wiedzialem niewiele ale zawsze gdy był w-f, to można było zauważyć koszulki piłkarskie i na większości z nich był właśnie napis Ronaldo. Do dziś pamiętam dyskusje na temat Galaktikos w gimbusie, o tym jaki to nie był Carlos, Ronaldo czy Zizdane. A dziś pozostaje mi nic innego jak tylko podziękować za grę i piękne chwile. 

Gdy patrzę wstecz na te wszystkie lata spędzone na boisku, to czasem żałuję tego, że nie udało się zwyciężyć w Lidze Mistrzów. Poza tym zdobyłem wszystko, co było do zdobycia - stwierdził na spotkaniu z dziennikarzami po tym, jak zdecydował się przejść do Corinthians. - Gdybyście jednak zapytali mnie o to, co chciałem osiągnąć jako mały chłopiec, to nigdy nie odważyłbym się nawet marzyć o tak wspaniałych chwilach, jak te, które dane mi było przeżyć na piłkarskich boiskach

żródło: interia.pl

Dżem - Partyzant

Dla jednych Dżem skończył się wraz z śmiercią Ryśka.

Dla drugich po prostu Dżem gra. A ja cieszę się, ze wydali nową płytę, z całkiem ciekawymi i dobrymi kawałkami. A wśród nich tytułowy Partyzant

Tak walczę ze złem

A zło rośnie we mnie z każdym dniem

Jaki w tym sens? 

Gdy zabijam 

-czuję się lżej

I coraz mnie mniej

A zło rośnie we mnie z każdym dniem

Jaki w tym sens?

Jaki sens?

#wybory samorządowe

Niebawem nowe wybory samorządowe. Jak co 4 lata, rajcy miejscy i powiatowi wysilają się przed szanowną publiką, pokazując jacy to zajebiści byli i co takiego fajnego zrobili. W odróżnieniu od parlamentarnych, samorządowcy są nastawieni na bezpośredni lincz obywatelski i w ten sposób mogą nie trafić do rady gminy/powiatu/sejmiku. 

I także pójdę oddać swoje głosy na lokalnych działaczy, którzy działają nie od wczoraj, nie od dziś ale dobre kilka ładnych lat. W końcu oddaję głos na człowieka a nie na partię.